Puszczenie psa bez smyczy wymaga czegoś więcej niż nadziei, że „jakoś wróci”. Jeżeli pies ignoruje wołanie, znika z pola widzenia albo rusza w pogoń za zwierzęciem, brak zabezpieczenia może skończyć się zaginięciem, wypadkiem lub konfliktem z innym psem czy człowiekiem.
Nie każdy pies będzie mógł bezpiecznie spacerować luzem w otwartym terenie. Nie jest to jednak miara jego przywiązania do opiekuna. Czasami największym wyrazem odpowiedzialności jest zaakceptowanie ograniczeń psa i korzystanie z linki przez całe jego życie.
Odwołanie, nazywane również przywołaniem, to wyuczona reakcja na określone hasło, gwizdek lub inny sygnał. Po jego usłyszeniu pies powinien przerwać to, co robi, podejść do opiekuna i pozwolić się spokojnie zabezpieczyć.
Skuteczne przywołanie nie polega wyłącznie na tym, że pies zna słowo „do mnie”. Powinien nauczyć się reagowania w różnych miejscach i przy stopniowo zwiększanej liczbie rozproszeń.
Na jakość odwołania wpływają między innymi:
dotychczasowy trening,
wartość nagrody,
poziom pobudzenia lub strachu,
atrakcyjność tego, czym pies jest zajęty,
odległość od opiekuna,
miejsce i wcześniejsze doświadczenia,
stan zdrowia, w tym słuch i sprawność poznawcza.
Dobra relacja z człowiekiem ułatwia wspólną pracę, ale sama nie zastąpi treningu. Pies może być bardzo przywiązany do opiekuna, a mimo to pobiec za sarną, przestraszyć się huku albo przestać reagować po podjęciu interesującego tropu.
Nie. Nawet dobrze wyszkolony pies pozostaje żywym zwierzęciem, którego reakcji nie można przewidzieć w każdej sytuacji.
Pies może nie wrócić, gdy:
przestraszy się wystrzału, burzy lub nagłego ruchu,
zobaczy dzikie zwierzę,
poczuje wyjątkowo atrakcyjny zapach,
zostanie zaatakowany albo pogoniony,
znajdzie się w silnym pobudzeniu,
odczuwa ból lub nagle gorzej się poczuje.
Dlatego dobre przywołanie zmniejsza ryzyko, ale go nie usuwa. W pobliżu ulic, torów, zwierząt gospodarskich, dzikiej zwierzyny oraz w innych niebezpiecznych miejscach pies powinien pozostawać zabezpieczony.
Nie rozumie jeszcze sygnału
Pies może reagować na przywołanie w mieszkaniu, ale nie rozumieć, że to samo hasło obowiązuje również w lesie, parku czy podczas zabawy z innym psem. Psy nie zawsze automatycznie przenoszą wyuczone zachowanie do nowych warunków.
Dlatego odwołanie należy ćwiczyć w różnych miejscach, zwiększając trudność stopniowo.
Otoczenie jest bardziej atrakcyjne niż nagroda
Zapach zwierzyny, zabawa z drugim psem albo znalezione jedzenie mogą być w danym momencie znacznie bardziej interesujące niż to, co oferuje człowiek.
Nie oznacza to złośliwości. Zachowanie, które w konkretnej chwili przynosi psu większą korzyść, ma większą szansę się powtórzyć.
Nagrodą nie zawsze musi być smakołyk. Dla części psów atrakcyjniejsze będą:
wspólna zabawa,
możliwość dalszego węszenia,
pochwała i kontakt z człowiekiem,
ponowne zwolnienie do eksplorowania terenu.
Hasło było powtarzane zbyt wiele razy
Jeżeli człowiek wielokrotnie woła „do mnie”, a pies nie reaguje i nic się nie dzieje, sygnał stopniowo traci znaczenie. Pies uczy się, że pierwsze, drugie i kolejne wołanie można zignorować.
Podczas ćwiczeń lepiej wypowiedzieć sygnał raz, a następnie pomóc psu wykonać zadanie: odejść w przeciwnym kierunku, zachęcić go ruchem lub spokojnie skrócić dystans przy użyciu linki. Nie należy szarpać ani ciągnąć psa do siebie.
Powrót oznacza koniec wszystkiego, co przyjemne
Jeżeli każde przywołanie kończy się zapięciem krótkiej smyczy i powrotem do domu, pies może zacząć unikać opiekuna.
Dlatego podczas spaceru warto wielokrotnie przywołać psa, nagrodzić go, dotknąć szelek albo obroży, a następnie ponownie pozwolić mu węszyć. Powrót do człowieka nie powinien zawsze oznaczać końca swobody.
Pies był karcony po powrocie
Nie należy karać psa, nawet jeśli wrócił dopiero po kilku minutach. Z perspektywy psa kara pojawia się po podejściu do człowieka, a nie za wcześniejsze bieganie.
Krzyk, szarpanie smyczy lub inne nieprzyjemne konsekwencje mogą sprawić, że następnym razem pies będzie jeszcze dłużej unikał powrotu.
Pies jest przestraszony albo zbyt pobudzony
W silnym stresie pies może nie być w stanie wykonać dobrze znanego polecenia. Nie robi tego na złość i nie musi oznaczać to, że „nie słyszy”. Jego organizm skupia się wtedy na ucieczce, unikaniu zagrożenia albo poradzeniu sobie z nadmiarem bodźców.
Przy psach lękowych podstawą jest zabezpieczenie przed ucieczką oraz praca nad emocjami, a nie coraz głośniejsze powtarzanie komendy.
Przyczyną może być stan zdrowia
Nagłe pogorszenie wcześniej dobrego odwołania może mieć związek z:
osłabieniem słuchu,
bólem,
pogorszeniem wzroku,
zaburzeniami neurologicznymi,
zmianami poznawczymi u starszego psa.
Jeśli zachowanie zmieniło się nagle, warto skonsultować psa z lekarzem weterynarii.
Tak, ale nie oznacza to, że przedstawiciele określonych ras z założenia nie mogą nauczyć się wracania.
Trudność może być większa u psów:
silnie reagujących na ruch i podejmujących pogoń,
bardzo zainteresowanych tropieniem,
lękowych i skłonnych do ucieczki,
wcześniej żyjących bez bliskiego kontaktu z człowiekiem,
po wielokrotnych ucieczkach, podczas których bieganie samo w sobie stało się nagradzające,
szybko osiągających wysoki poziom pobudzenia.
Znaczenie mają predyspozycje, ale także indywidualne doświadczenia psa. Dwa psy tej samej rasy mogą zupełnie inaczej reagować na zwierzynę, hałas i oddalenie od opiekuna.
Pierwsze spokojne miesiace w domu nie oznaczają jeszcze, że pies zna okolicę, ufa nowemu opiekunowi i wróci w trudnej sytuacji. Przestraszyć może go samochód, człowiek, rower, nagły hałas albo inny pies.
W Fundacji RAP nie puszczamy psów luzem w nowych miejscach. Dotyczy to także psów, które wcześniej podobno dobrze wracały. Zmiana opiekuna i otoczenia oznacza zupełnie nowe warunki.
Nowy pies powinien mieć:
dobrze dopasowane szelki zabezpieczające przed wysunięciem,
dodatkowe połączenie z obrożą, jeśli istnieje ryzyko ucieczki,
adresówkę z aktualnym numerem telefonu,
zarejestrowany mikroczip z aktualnymi danymi opiekuna,
smycz albo linkę dopasowaną do miejsca i zachowania psa.
Kilkumetrowa linka pozwala psu węszyć, eksplorować teren i oddalać się od opiekuna, a jednocześnie chroni go przed ucieczką. Może mieć kilka lub kilkanaście metrów, ale jej długość należy dopasować do miejsca, wielkości psa i umiejętności osoby, która ją prowadzi.
Linkę przypinamy do dobrze dopasowanych szelek, a nie do samej obroży. Nagłe zatrzymanie rozpędzonego psa na lince przypiętej do szyi może spowodować uraz.
Podczas korzystania z linki:
nie owijaj jej wokół dłoni ani nadgarstka,
używaj jej w możliwie otwartym terenie,
pilnuj, aby nie zaplątała się wokół nóg ludzi i zwierząt,
unikaj gwałtownego zatrzymywania psa,
w razie potrzeby używaj rękawiczek chroniących dłonie,
nie pozwalaj psu biec z pełną prędkością do samego końca linki.
Linka nie służy do szarpania ani przyciągania psa siłą. Jest zabezpieczeniem i pomocą w organizacji treningu.
Przeczytaj także: Linka zamiast ryzyka – dlaczego nie puszczamy psów luzem
Wybierz jeden wyraźny sygnał
Może to być krótkie hasło, imię połączone z komendą albo gwizdek. Sygnał powinien być używany konsekwentnie przez wszystkie osoby opiekujące się psem.
Jeżeli dotychczasowe słowo było wielokrotnie ignorowane, czasem łatwiej wprowadzić nowe i zbudować jego znaczenie od początku.
Zacznij w łatwym miejscu
Pierwsze ćwiczenia przeprowadź w mieszkaniu, ogrodzie lub spokojnym, ogrodzonym miejscu. Zawołaj psa z niewielkiej odległości i natychmiast nagródź podejście.
Sesje powinny być krótkie. Kilka udanych powtórzeń jest cenniejszych niż długie ćwiczenie zakończone frustracją.
Zwiększaj trudność stopniowo
Nie wprowadzaj jednocześnie dużego dystansu, nowego miejsca i silnych rozproszeń. Najpierw zmień tylko jeden element.
Jeżeli pies przestaje reagować, ćwiczenie jest prawdopodobnie zbyt trudne. Zmniejsz odległość albo odejdź w spokojniejsze miejsce.
Nagradzaj każde udane przywołanie
Nagroda powinna być naprawdę atrakcyjna dla konkretnego psa. Przy trudniejszych ćwiczeniach warto wykorzystać szczególnie lubiane jedzenie albo zabawkę, która nie jest dostępna przez cały dzień.
Po podejściu dobrze jest spokojnie dotknąć szelek lub obroży, nagrodzić psa, a dopiero później ponownie pozwolić mu odejść. Dzięki temu chwytanie za szelki nie zacznie oznaczać czegoś nieprzyjemnego.
Nie wystawiaj psa na ciągłe porażki
Jeżeli wiesz, że pies nie jest jeszcze gotowy na oderwanie się od zabawy lub tropu, podejdź bliżej albo wykorzystaj linkę. Podczas treningu nie warto wielokrotnie sprawdzać, czy „tym razem może jednak wróci”.
Każde skuteczne oddalenie się mimo wołania utrwala zachowanie, którego później trudniej się oduczyć.
Najpierw warto sprawdzić odwołanie w bezpiecznym, ogrodzonym miejscu. Pies powinien regularnie reagować:
z różnej odległości,
podczas węszenia,
przy umiarkowanych rozproszeniach,
na pierwszy sygnał,
bez konieczności pokazywania mu nagrody przed powrotem.
Nawet dobre wyniki nie oznaczają, że psa trzeba puszczać luzem w otwartym terenie. Jeżeli ma silną skłonność do pogoni, reaguje ucieczką na hałas albo wielokrotnie znikał z pola widzenia, linka może pozostać jego stałym zabezpieczeniem.
Pies korzystający z linki nie ma przez to gorszego życia. Swobodę można zapewniać również podczas długich spacerów węchowych oraz na bezpiecznym, ogrodzonym terenie.
Pomoc specjalisty warto rozważyć, gdy:
pies regularnie próbuje uciekać,
wpada w panikę i nie reaguje na opiekuna,
rusza w pogoń za zwierzętami, ludźmi lub pojazdami,
nie udaje się zwiększać trudności mimo regularnych ćwiczeń,
przy ograniczaniu swobody pojawia się agresja,
problem nagle się nasilił.
Wybieraj osobę pracującą metodami opartymi na nagradzaniu i dbającą o bezpieczeństwo psa. Dla uniknięcia wątpliwości, taką osobą nie jest osoba promująca kolczatki, obroże elektryczne, krzyk i karanie za brak powrotu.
Przy silnym lęku, nagłej zmianie zachowania albo podejrzeniu problemu zdrowotnego potrzebna może być również konsultacja z lekarzem weterynarii lub lekarzem zajmującym się medycyną behawioralną.
Przeczytaj także:
Linka zamiast ryzyka – dlaczego nie puszczamy psów luzem
Smycz typu flexi? Nie, dziękujemy
Czy pies naprawdę chce iść dalej? O uważnym czytaniu jego sygnałów
Znaczenie zabawy i aktywności w życiu psa
Spacer z psem a nie prasówka w telefonie
Pamietaj że odwołanie psiaka nie jest równe ze spuszczania ze smyczy. Wiele psiaków nie powinno być spuszczanych z niej. Ale o tym w innym artykule. Na zdjeciu Pluto - jak wyczuje zwierzynę zafiksuje się tak, że nic juz do niego nie trafia. Pluto szuka domku.
BLIK / przelew na telefon: 601 718 265
Odbiorca: FundacjaRAP
1,5% podatku: KRS 0000858108
American Veterinary Society of Animal Behavior. Humane Dog Training Position Statement.https://avsab.org/resources/position-statements/
Dogs Trust. How to train your dog to come back when called.https://www.dogstrust.org.uk/dog-advice/training/basics/recall-training
RSPCA. Train your dog to come when called.https://www.rspca.org.uk/adviceandwelfare/pets/dogs/training/come
Dogs Trust. Teach your dog to wear a harness.https://www.dogstrust.org.uk/dog-advice/training/outdoors/harness-training
Fundacja Ratuj Adoptuj Pomagaj, ul. R. Amundsena 3/11, 02-776 Warszawa I NIP: 9512509119, REGON: 38736661700000, KRS: 0000858108 I
Credit Agricole Bank Polska S.A., nr konta: 36194010763216673800000000 I tytułem: darowizna na cele statutowe
BLIK: 601 718 265 „darowizna”
Chcesz przekazać 1,5% procent z podatku, dla naszych podopiecznych?
👉 KRS: 0000858108 Fundacja "Ratuj Adoptuj Pomagaj"
2023 Fundacja RAP I Wszystkie prawa zastrzeżone
Kupuj oryginalne domeny w dobrych cenach! Zapoluj na giełdzie domen w Aftermarket [wejdź tu]