Adopcja to nie koniec drogi. Tak naprawdę wszystko dopiero się zaczyna. Nowy dom, nowi ludzie, nowe zapachy, nowe zasady. Dla człowieka to często radość i ekscytacja. Dla psa - ogrom zmian naraz.
I właśnie wtedy najłatwiej o błędy.
Jednym z największych problemów po adopcji jest brak porządnego zabezpieczenia psa na spacerze. Źle dopasowane szelki. Sama obroża. Brak adresatki. Chip, który istnieje, ale nie jest zarejestrowany. Albo flexi.
Tak, flexi znowu wraca do tematu. Bo niestety nadal jest jedną z najczęstszych rzeczy, które widzimy przy psich ucieczkach po adopcji.
Pies po zmianie domu często działa w stresie. Potrafi spanikować przez dźwięk, ruch, człowieka, rower albo coś, czego nawet nie zauważymy. I wtedy sekundy robią różnicę.
Druga rzecz, która bardzo często kończy się źle, to przekazywanie psa komuś „na chwilę”. Bo wyjazd. Bo wesele. Bo kilka godzin poza domem.
Tylko że pies nie rozumie tego w taki sposób jak my.
On dopiero próbuje ogarnąć, gdzie właściwie jest. Z kim mieszka. Czy może czuć się bezpiecznie. A nagle znowu trafia do obcych ludzi, obcego miejsca i kolejnej nowej sytuacji.
My widzimy pomoc. On często widzi kolejny chaos.
Pies po adopcji nie ma świadomości, że „trafił do lepszego życia”. Nie wie, że już jest bezpieczny i że wszystko będzie dobrze. On po prostu czuje, że znowu zmieniło się całe jego otoczenie.
Dlatego pierwsze tygodnie naprawdę warto przeżyć spokojnie. Bez atrakcji. Bez nadrabiania całego świata w trzy dni.
Na początku dobrze odpuścić:
wyjazdy,
tłum gości,
galerie handlowe i knajpy,
zabieranie psa „wszędzie”,
częste zmiany tras spacerowych,
odwiedziny u znajomych z psem,
oddawanie psa pod opiekę innych osób.
I jedna bardzo ważna rzecz - jeśli otrzymasz od fundacji lub znajdziesz dobrze dopasowane, bezpieczne akcesoria spacerowe, nie zmieniaj ich po tygodniu „bo może tamte są ładniejsze”. Daj psu stabilność. Te same szelki, ta sama obroża, ten sam schemat spacerów naprawdę robią różnicę, szczególnie przez pierwsze 2-3 miesiące. Warto wracać do tych sprawdzonych zabezpieczeń także w trudniejszych momentach - np. podczas wyjazdów czy Sylwestra.Adaptacja nie dzieje się w weekend.I bardzo często największą pomocą dla psa jest właśnie spokój.
Zanim więc powiesz „tak” na adopcję - przeczytaj też artykuł: „Odpowiedzialna adopcja psa - zanim powiesz «tak»”.
👉 Zobacz psy, które czekają na dom: zakładka [ADOPTUJ]
👉 Chcesz pomóc nam ratować i przygotowywać psy do adopcji? Zobacz, jak możesz nas wesprzeć: zakładka [POMAGAJ]
👉 Zaproś nas na zajęcia edukacyjne - fundacjarap@gmail.com
Na zdjęciu Lori, która ma już swój domek.
Chcesz wesprzeć nasze psiaki?
BLIK/przelew na telefon: 601 718 265
odbiorca: FundacjaRAP
Przekaż 1,5% podatku i pomóż naszym psiakom:
KRS: 0000858108
Fundacja Ratuj Adoptuj Pomagaj, ul. R. Amundsena 3/11, 02-776 Warszawa I NIP: 9512509119, REGON: 38736661700000, KRS: 0000858108 I
Credit Agricole Bank Polska S.A., nr konta: 36194010763216673800000000 I tytułem: darowizna na cele statutowe
BLIK: 601 718 265 „darowizna”
Chcesz przekazać 1,5% procent z podatku, dla naszych podopiecznych?
👉 KRS: 0000858108 Fundacja "Ratuj Adoptuj Pomagaj"
2023 Fundacja RAP I Wszystkie prawa zastrzeżone
Kupuj oryginalne domeny w dobrych cenach! Zapoluj na giełdzie domen w Aftermarket [wejdź tu]